Skąd czerpać pomysł na biznes?

Skąd czerpać pomysł na biznes? Kluczowym elementem, który może dać nam sukces jest na pewno dobry pomysł na siebie. Trudno jednak wymyśleć coś konkretnego, ponieważ rynek zalany jest wszelkiego rodzajami firm. Co roku powstają wciąż kolejne, więc nie wiadomo, na co postawić? Po pierwsze musimy pomyśleć, w czym my czujemy się dobrze, ponieważ może to właśnie nasze umiejętności będą mogły się sprzedać. Po drugie inspiracji watro szukać na rynku pracy. Przejrzyjmy stronu urzędu sprawdźmy, czego na rynku brakuje. Kolejnym dobrym sposobem jest debata, watro rozmawiać z ludźmi i pytać w prost, czego im brakuje, co by chcieli na rynku zobaczyć?. Kolejną skarbnicą wiedzy może okazać się internet. W sieci mamy dostęp do wszystkich informacji. Możemy śmiało sprawdzić czy na naszym rejonie zamieszkania istniej już podobna firma, jaką my mamy zamiar otworzyć. Możemy też zaczerpnąć pomysł z innych osób. Na dobry pomysł trzeba trochę czasu nie watro się spieszyć z otwieraniem firmy, ponieważ musi być to decyzja przemyślana. Poza tym im lepszy pomysł tym większe szansę na dobra dotację.

Wolny rynek

Wolny rynek Sprzedaż i handel. To dwa słowa, które sprawiają, ze człowiek ma ciarki na plecach. Oczywiście wszystko w porządku jeśli chodzi o sprzedaż w sklepie w lokalu czy na stronach internetowych gdzie zaglądają tylko ludzie, których interesuje twój produkt, bądź są ciekawi jakości i ceny jakie proponujesz. Inaczej kiedy chodzi o własne poszukiwanie klienta. To wtedy nogi stają się jak z waty i głos zaczyna drżeć, kiedy próbujesz wydobyć z siebie jakieś słowo. A przecież dziś można sprzedać wszystko. Na szczęście wielu ludzi właśnie w ten sposób się utrzymuje. Są na tyle otwarci i rozgarnięci, że potrafią o siebie zadbać i nawiązać więź z innymi ludźmi. Nie chodzi o wciskanie ludziom czegoś czego nie potrzebują, ale o zdobycie klienta, który i tak kupiłby podobny produkt tylko u kogoś innego. Często patrzymy na handlowca do którego nie my podchodzimy, tylko on robi pierwszy krok, jak na osobę, która chce z nas zedrzeć nasze ciężko zarobione pieniądze. Tylko kiedy idziemy do piekarni kupić chleb, to nie mamy pretensji do piekarza, że na nas zarabia, że za pieniądze, które u niego zostawiamy zapłaci on swoje rachunki, czy pojedzie z rodziną na wakacje. Lepiej się czujemy kiedy idziemy do marketu i zostawiamy nasze pieniądze bliżej nieokreślonym osobom. Tylko kiedy właściciel marketu pochodzi z zagranicy to nie płaci podatku w Polsce, a pieniądze które u niego zostawiamy wypływają do innego kraju. Kupując w polskich sklepach polskie produkty, możemy liczyć na to, że część z nich zasili budżet i zostanie przeznaczona np. na budowę autostrad.