Podatki w Polsce

Podatki w Polsce W Polsce mamy tyle podatków, że tak naprawdę połowę naszych wypłat i tak oddajemy do budżetu państwa. Połowa to i tak optymistyczna wersja. Dzisiaj mamy tak przykrą, a jednocześnie śmieszną sytuację, że VAT na trumny jest niższy niż VAT na artykuły dziecięce. To taki śmiech przez łzy. Mamy jedne z najwyższych podatków w Europie. Płacimy haracz, a posłowie idą sobie do restauracji i płacą państwowymi pieniędzmi. To przykre co dzieje się z człowiekiem, który doszedł do władzy. Obiecywali nam niższe podatki jakieś osiem lat temu, jednocześnie cały czas je podnosząc i narzucając na nas kolejne daniny. Płacimy bo musimy. O ile lżej byłoby jednak gdyby zmniejszyli nam te daniny i zażądali od zagranicznych korporacji, żeby te płaciły w Polsce podatki, a nie jedynie wyciągały z naszego kraju grube miliony. Ogromne pieniądze z naszego kraju wypływają za granicę. I to za wiedzą i zgodą posłów – osób, które sami sobie wybraliśmy, aby podejmowali decyzje w naszym imieniu. Niestety, sami podjęliśmy taką decyzję, że to oni będą o nas decydować i teraz mamy co chcieliśmy. Wszelkie próby kombinatorstwa zgodnego z prawem ze strony podatnika mają być traktowane na niekorzyść właśnie podatnika. Nawet jeśli działał zgodnie z obowiązującym prawem. Bylibyśmy o wiele bogatsi, gdyby z nas nie zdzierano ostatniego grosza. Sami sobie zgotowaliśmy taki los. I można to zmienić, jednak zbyt wiele osób nie ma świadomości co tak naprawdę się dzieje w kraju. A szkoda, bo to dotyczy każdego z nas, nawet w tak błahej sytuacji jak kupno chleba.

Szara strefa

Szara strefa Szara strefa to obszar sprzedaży dóbr czy usług z pominięciem udziału państwa. Czyli krótko mówiąc bez płacenia podatków od dochodów. Pytanie tylko jak szeroko można określić szarą strefę? Czy sprzedaż sąsiadowi perfumu jest już udziałem w tej strefie? Czy trzeba prowadzić działalność w szerszym obszarze i unikając płacenia podatku państwu dopiero w tej sytuacji znajdujemy się w szarej strefie? To dość konkretne pytania, ponieważ wiele spraw nie zostało określonych w sposób konkretny. Przeciętny człowiek nie ma żadnej wiedzy w kwestiach biznesu. Być może kiedyś komuś sprzedał jakiś kosmetyk, jednak nie wierzył, że może się z tego utrzymać, więc poszukał sobie pracy na etat zamiast rozejrzeć się za klientami, którzy mogli by u niego regularnie kupować. O szarej strefie większą wiedzę mają przedsiębiorcy, którzy zdarza się, ze kasują klienta na ‚lewo’. Mają zaoszczędzone sporo pieniędzy zwłaszcza gdy przyjmą sporo zamówień, od których nie odprowadzą podatku. I jak tu mieć do nich pretensje? Owszem jedno potrafią być uczciwi, więc dlaczego inni kombinują? Czy to, że szukają innych opcji sprawia, że są lepsi? Na pewno są trochę bogatsi. Jednak wystarczy tylko jedna dobry człowiek, który na nich doniesie i mają problemy, o jakich nawet nie śnili. Co się bardziej opłaci przedsiębiorcy? Uczciwość w kraju, w którym rządzący zdzierają z nas ostatnie grosze czy raczej pójście na skróty? Ale to w końcu my wybraliśmy polityków, którzy podejmują decyzje obejmujące również gałąź gospodarki i handlu.